Ptysie z kruszonką pistacjową z kremem pistacjowym i malinowym

Pamiętacie jak kiedyś wyglądały ptysie (nadal wyglądają jeśli są bez kruszonki)? Moja mama i pewnie część Waszych mam zna tylko, te ptysie z dawnych lat, o nieregularnych kształtach, najlepiej z kremem budyniowym. Ptyś z kruszonką to całkiem inna bajka, niczym nie przypomina tradycyjnego ptysia. Ma regularny kształt półkuli, chrupiącą kruszonkę i dwa kremy: pistacjowy i malinowy. Powiem Wam, że ptysie to jest coś co mogę jeść zawsze i w każdej ilości. Tak też było tym razem, zjadłam wszystkie.


Kruszonka pistacjowa

Kruszonka kolor zielony zawdzięcza mące z pistacji oraz Matchy. Dodatkowo na kruszonkę możesz położyć posiekane pistacje. Ja zrobiłam dwie wersje z pistacjami i bez. Zielona kruszonka najlepiej prezentuje się na ptysiu kakaowym.


Składniki:

50 g masła

50 g cukru

30 g mąki

10 g Matchy (zielona herbata w proszku)

10 g mąki pistacjowej (u mnie to zmielone na pył pistacje)

posiekane pistacje - ilość dostosuj sama


Sposób wykonania:


!!! Przygotuj kruszonkę dzień przed ciastem parzonym. Kruszonka musi spędzić kilka godzin w lodówce.


Wszystkie składniki umieść w czaszy miksera. Wymieszaj je końcówką K do uzyskania jednolitej masy.


Połóż ciasto między dwie maty silikonowe, bądź, arkusze papieru do pieczenia. Rozwałkuj równomiernie na grubość około 3 mm.

Rozwałkowane ciasto połóż na desce (dzięki temu ciasto nie połamie się i nie popęka podczas chłodzenia).