Makaroniki z kremem truskawkowym i żelką z marakui

Te makaroniki najpierw mówią do nas kolorami. W te zimowe, szare dni przynoszą nam trochę błysku i radości. Pomarańczowy i różowy to ostatnio jedno z moich ulubionych połączeń kolorystycznych. Na początku miałam plan, żeby obok marakui i truskawki pojawiło się jeszcze marshamallow. Jednak słodyczy było zanadto, postanowiłam wykluczyć piankę z tej trójki. Został więc krem truskawkowy (ganache bo to krem na czekoladzie) i żelka (a właściwie pate de fruit) marakujowe. Część makaroników została ozdobiona pestkami marakui. Część otrzymała truskawkową pralinkę, z żelką z marakui. Jeśli chcecie zobaczyć jak robię czekoladki, odwiedź mój profil na Instagramie.


Jeśli chcesz upiec makaroniki, zapraszam Cię do moich dwóch bardzo szczegółowych artykułów na ich temat. Makaroniki na bezie francuskiej i makaroniki na bezie włoskiej. Jeśli chcesz upiec makaroniki z pestkami marakui. Zobacz jak to zrobić!


Pestki, które pozostały Ci, po zrobieniu puree, możesz wykorzystać. Nie wyrzucaj ich. Odpowiednio przygotowane, mogą posłużyć jako ozdoba do makaroników bądź innych słodkości. Jeśli chcesz wykorzystać je, tak jak ja, połóż kilka pestek na każdą połówkę makaronika. Zrób to kiedy odpowietrzysz makaroniki, jeszcze przed suszeniem.

Sposób przygotowania pestek marakui:

  1. Przygotuj niewielki rondelek. Wrzuć do niego pestki z marakui. Zalej wodą. Następnie wsyp trzy łyżeczki sody oczyszczonej. Wszystko zagotuj. Gotuj kolejne 15 minut.

  2. Po tym czasie, wysyp pestki na sito. Dokładnie przepłucz zimną wodą. Następnie odłóż pestki do wysuszenia. Wskazówka Ady: zazwyczaj kładę pestki na ręczniku papierowym. Zostawiam na kilka godzin.

  3. Wysuszone pestki przejrzyj. Zdejmij pozostałości marakui. Przechowuj w szczelnie zamkniętym pojemniku.